10:34:36
17-02-2012
::Ekstraklasa::
12-12-2011
::Ekstraklasa::
| M | B-B | P | ||
| 1. | Śląsk Wrocław | 17 | 31-13 | 37 |
| 2. | Legia Warszawa | 17 | 29-10 | 33 |
| 3. | Polonia Warszawa | 17 | 19-15 | 31 |
| 4. | Ruch Chorzów | 17 | 26-18 | 29 |
| 5. | Lech Poznań | 17 | 29-12 | 28 |
| 6. | Wisła Kraków | 17 | 16-13 | 27 |
| 7. | Widzew Łódź | 17 | 14-12 | 25 |
| 8. | Korona Kielce | 17 | 18-19 | 25 |
| M | B-B | P | ||
| 9. | Podbeskidzie Bielsko-Biała | 17 | 15-19 | 23 |
| 10. | Jagiellonia Białystok | 17 | 20-27 | 22 |
| 11. | Górnik Zabrze | 17 | 18-21 | 20 |
| 12. | Lechia Gdańsk | 17 | 8-15 | 17 |
| 13. | GKS Bełchatów | 17 | 20-20 | 16 |
| 14. | ŁKS Łódź | 17 | 12-34 | 15 |
| 15. | Cracovia Kraków | 17 | 9-19 | 14 |
| 16. | Zagłębie Lubin | 17 | 15-32 | 13 |

Artiom Rudniew
Ekstraklasa: 18
Puchar Polski: 3

Aleksandar Tonev
Ekstraklasa: 2
Puchar Polski: 0
.jpeg)
Mateusz Możdżeń
Ekstraklasa: 2
Puchar Polski: 0
.jpeg)
Dimitrije Injac
Ekstraklasa: 5
Puchar Polski: 1
.jpeg)
Mateusz Możdżeń
Ekstraklasa: 2
Puchar Polski: -

Grzegorz Wojtkowiak
Ekstraklasa: 2
Puchar Polski: -
infolinia
Czy będą konsekwencje najgłupszej kartki świata?
Bez Sławomira Peszki, swojego najlepszego strzelca w tym sezonie i zdobywcy jedynej bramki w pierwszym meczu eliminacyjnym do fazy grupowej Ligi Europejskiej, wyjeżdża dziś do Brugii ekipa Lecha. Poznaniacy będą w czwartkowym rewanżu (początek meczu godzina 20.30, transmisja Polsat) bronić minimalnej zaliczki.
Tak jak w poprzednich rozgrywkach pucharowych w najważniejszym momencie zabraknie Sławomira Peszki. Z pojedynków z włoskim Udinese wyeliminowała jednak szybkiego pomocnika kontuzja, której nabawił się w ostatniej grze kontrolnej przed sezonem. Tym razem jednak nie pech, lecz zwykła bezmyślność będą powodem jego absencji.
Wszystko to za sprawą żółtej kartki, którą "Peszkin" otrzymał tuż po strzeleniu gola w trzeciej minucie doliczonego czasu gry. Portugalski arbiter Mauro de Sousa uznał, że piłkarz Lecha w sposób niesportowy manifestował swoją radość. Co ciekawe, najczęściej w takich przypadkach karane jest zdjęcie koszulki. Peszko tego nie zrobił. Wspiął się tylko na płot odgradzający murawę od trybun i serdecznie wyściskał się z fanami Lecha.
- Rozumiem jego radość. W końcu strzelił bramkę w momencie, kiedy wszyscy pogodzili się już z remisem 0:0 - próbuje tłumaczyć go trener Jacek Zieliński.
Najdziwniejsze i zarazem najbardziej zaskakujące jest to, że zarówno bohater ostatniej akcji, jak i sam trener dowiedzieli się, jakie są konsekwencje decyzji arbitra dopiero dzień po pojedynku z Belgami!
- Czytałem relacje z meczu w gazetach i wtedy zobaczyłem, że Sławek dostał żółtą kartkę. Byłem mocno zaskoczony, bo nawet nie zauważyłem tego zdarzenia. Nie widziałem, że on wybiegł poza bandy z reklamami. Tuż po meczu nikt o tym nie mówił - stwierdził szkoleniowiec.
Czy trener był zły na swojego gracza? - Pierwsza moja myśl była taka, że po prostu nie gra. Przypomniałem sobie od razu kartkę, którą dostał we Fredrikstad. Sławek też o całej sprawie dowiedział się dopiero na piątkowym, rannym treningu. Był przekonany, że dopiero trzecia żółta kartka eliminuje go z gry - wyjaśnił trener.
Brzmi to doprawdy zaskakująco. W profesjonalnym klubie, za który przecież uważa się Lech, nie może dochodzić do takich sytuacji, że zawodnik nie zna przepisów dotyczących kartek. Ktoś przed meczem powinien mu przypomnieć reguły obowiązujące w europejskich rozgrywkach i ostrzec, by wystrzegał się fauli czy niesportowych gestów.
Zwłaszcza jeśli tym zawodnikiem jest Peszko, który od lat słynie z tego, że znakomite rajdy i ważne gole przeplata z nieodpowiedzialnym zachowaniem. Przecież cztery dni przed meczem z Club Brugge, "Peszkin" w ligowym spotkaniu z Polonią za niepotrzebne zagranie ręką ukarany został czerwoną kartką. Jego zejście na tyle osłabiło drużynę, że przegrała z "Czarnymi Koszulami". Sam zawodnik całą winę za porażkę wziął wtedy na siebie.
Jakie teraz będą konsekewncje absencji Peszki? Czy Lech bez niego jest dużo słabszą drużyną? - zapytaliśmy trenera Jacka Zielińskiego. - Trudno teraz określić, wszystko okaże się po meczu. Jest to dla nas duża strata, bo nie da się ukryć, że Sławek był ostatnio w świetnej dyspozycji. Potężny argument ofensywny został w tym momencie wytrącony. Dlatego musimy zagrać trochę inaczej, by jego brak zminimalizować. W tej chwili to my mamy lekką przewagę nad Belgami. Nasze szanse oceniam na 51 procent - powiedział szkoleniowiec.












Musi być dobrze:)
no trochę się też boję ale bardziej boje się tego jak Peszko biega po boisku a ma już żółtą kartkę;-)
Boję się o to
Oj cienka może być ta nasza prawa strona . Najprawdopodobniej zagrają Dima z Kikim i oby sobie poradzili .A Kikut niech sobie przypomni że strzelać branki umie , jak grał w Amice Lechowi zasadził dwie kasty to teraz niech takie same strzeli dla Lecha .
Jestem pewien ze badzie go brakowalo ale tez tego ze zmotywuje swoich kolegow przed meczem
« poprzednia 1 następna »