23:43:28
17-02-2012
::Ekstraklasa::
12-12-2011
::Ekstraklasa::
| M | B-B | P | ||
| 1. | Śląsk Wrocław | 17 | 31-13 | 37 |
| 2. | Legia Warszawa | 17 | 29-10 | 33 |
| 3. | Polonia Warszawa | 17 | 19-15 | 31 |
| 4. | Ruch Chorzów | 17 | 26-18 | 29 |
| 5. | Lech Poznań | 17 | 29-12 | 28 |
| 6. | Wisła Kraków | 17 | 16-13 | 27 |
| 7. | Widzew Łódź | 17 | 14-12 | 25 |
| 8. | Korona Kielce | 17 | 18-19 | 25 |
| M | B-B | P | ||
| 9. | Podbeskidzie Bielsko-Biała | 17 | 15-19 | 23 |
| 10. | Jagiellonia Białystok | 17 | 20-27 | 22 |
| 11. | Górnik Zabrze | 17 | 18-21 | 20 |
| 12. | Lechia Gdańsk | 17 | 8-15 | 17 |
| 13. | GKS Bełchatów | 17 | 20-20 | 16 |
| 14. | ŁKS Łódź | 17 | 12-34 | 15 |
| 15. | Cracovia Kraków | 17 | 9-19 | 14 |
| 16. | Zagłębie Lubin | 17 | 15-32 | 13 |

Artiom Rudniew
Ekstraklasa: 18
Puchar Polski: 3

Aleksandar Tonev
Ekstraklasa: 2
Puchar Polski: 0
.jpeg)
Mateusz Możdżeń
Ekstraklasa: 2
Puchar Polski: 0
.jpeg)
Dimitrije Injac
Ekstraklasa: 5
Puchar Polski: 1
.jpeg)
Mateusz Możdżeń
Ekstraklasa: 2
Puchar Polski: -

Grzegorz Wojtkowiak
Ekstraklasa: 2
Puchar Polski: -
infolinia
Lech będzie się tłumaczył
Piłkarz Manuel Arboleda, trener Lecha Jacek Zieliński i kierownik drużyny Łukasz Mowlik mają kłopoty. - Lech już został poinformowany, że w czwartek rozpoczynamy postępowanie dyscyplinarne w sprawie zdarzeń z jego niedzielnego meczu z Jagiellonią - mówi dla Przeglądu Sportowego szef Komisji Ligi Wojciech Zieliński.
W Białymstoku mistrzów Polski do furii doprowadził arbiter Szymon Marciniak. Arboleda najpierw długo nie umiał pogodzić się z czerwoną kartką, a potem oglądał mecz zza planszy reklamowej, chociaż powinien pójść do szatni. Nie udał się tam również kierownik Mowlik, mimo że sędzia usunął go z ławki rezerwowych. Sędziego zaatakował na konferencji prasowej trener Zieliński, mówiąc, że „synek, co ma mleko pod nosem, w jakimś sensie wypaczył wynik meczu".
- Sam mam zastrzeżenia do sędziego, ale jestem zaskoczony, w jaki sposób Arboleda i trener Zieliński formułowali pretensje - nie kryje zdumienia były szef arbitrów, a obecnie ekspert Canal Plus Sławomir Stempniewski. I wylicza niedzielne błędy Marciniaka: zakończenie pierwszej połowy w sytuacji, gdy za chwilę gola mógł strzelić Frankowski, brak drugiej żółtej kartki dla Kascelana za faul na Henriquezie, dziwna zwłoka z pokazaniem Arboledzie czerwonej kartki, tolerowanie jego obecności za linią końcową po wyrzuceniu z boiska. - Ale sędzia mylił się w obie strony - wyrokuje Stempniewski.
Tymczasem Kolumbijczyk miał pretensje nie tyko do arbitra. Godzinę po meczu usiłował wszcząć bójkę z Jarosławem Latą. - Nie mam pojęcia, dlaczego akurat do mnie się przyczepił, ale wybaczam mu, bo wyraźnie miał gorszy dzień. Może zestresowała go informacja o grupowych rywalach Lecha w Lidze Europejskiej - obrócił zdarzenie w żart piłkarz Jagiellonii.












Przesadzacie...
Widzieliśmy wszyscy piłkarzy w Dnipro w akcji jak jak się lali po twarzach szczypali i mało nie gryźli .Wolę taki zachowanie Arboledy niż kretyńskie kartki dla Peszki. Co do Laty to bajka jest aż przesadzona
Arboleda gdyby nie to, że po prostu nikogo lepszego nie ma do gry od niego, to już by się żegnał z Poznaniem... Ale jednak gra, co w cale nie przekreśla jego szybkiego odejścia.
Tak jak napisałem pod ktoryms newsem:ktos musi pogadac z Arbolada,bo tak niei zachowuje sie profesonalny piłkarz.Od poczatku sezonu jest strasznie zaczepny.Mi sie to osobiscie nie podoba.
brawo Jacek!!! :) Maniek moze miec klopoty ale Zielinski nikogo nie obrazil a ma prawo powiedziec co sadzi o tym baranie co sedziowal
A od czego niby jest sędzia techniczny. To on powinien pojść i odesłać ich do szatni. Sędzia główny również mógł przerwać mecz i czekać aż odejdą do szatni
Mogę zrozumieć chwilowe zdenerwowanie i piłkarzy i trenera czy kierownika drużyny ba nawet nas kibiców. I w tej kwestii zgodzę się z Wszystkimi. Ale ostentacyjne pokazywanie swojego buntu po zejściu z boiska, czy też chęć odegrania się na zawodnikach drużyny przeciwnej godzinę po meczu będę bezwzględnie ganił jako coś co jest niedopuszczalne, nie etyczne i nie przystające profesjonalnemu piłkarzowi zwłaszcza zawodnikowi Lecha. Według mnie nagana, upomnienie czy coś w małym wymiarze nie wchodzi w ogóle w rachubę. Dotkliwa kara finansowa pozwoli na złagodzenie temperamentu Mańka i to natychmiast.
dokładnie brak słów a reakcji naszych piłkarzy trenaera i kierownika bede bronił bo moim zdaniem postąpili słusznie ,sędia sobie jakieś kpiny odstawiał...
brak słów.. ;/ wszystko to niepotrzebnie. No ale miejmy nadzieję że żadnych poważnych konsekwencji nie będzie...
Po prostu nie wytrzymał nerwowo...
« poprzednia 1 następna »