a




0:0
Widzew Łódź - Lech Poznań
06-05-2012
::Ekstraklasa::
MB-BP
1.Śląsk Wrocław3047-3156
2.Ruch Chorzów3044-2855
3.Legia Warszawa3042-1753
4.Lech Poznań3042-2252
5.Korona Kielce3034-2948
6.Polonia Warszawa3033-3245
7.Wisła Kraków3029-2643
8.Górnik Zabrze3036-3042
MB-BP
9.Zagłębie Lubin3036-4240
10.Widzew Łódź3025-2639
11.Jagiellonia Białystok3035-4539
12.Podbeskidzie Bielsko-Biała3026-3935
13.GKS Bełchatów3034-3631
14.Lechia Gdańsk3021-3031
15.ŁKS Łódź3023-5324
16.Cracovia Kraków3020-4122

Artiom Rudniew


Ekstraklasa: 22
Puchar Polski: 3

Mateusz Możdżeń


Ekstraklasa: 4
Puchar Polski: 0

Aleksandar Tonev


Ekstraklasa: 3
Puchar Polski: 0

Dimitrije Injac


Ekstraklasa: 9
Puchar Polski: 1


Luis Henriquez


Ekstraklasa: 6
Puchar Polski: -


Mateusz Możdżeń


Ekstraklasa: 5
Puchar Polski: -


Lech najbardziej lubianym klubem

Lech Poznań najpopularniejszym i najbardziej lubianym polskim klubem - wynika z najnowszego raportu firmy Sport+Markt, która co roku bada preferencje kibiców w całej Europie - czytamy w Przeglądzie Sportowym.

Jeszcze w 2009 roku temu rządziła Wisła Kraków, ale jej akcje lecą ostatnio ostro w dół. W ciągu pięciu lat „Biała Gwiazda" straciła 4,7 miliona fanów. Wspaniałe występy tej drużyny w erze Henryka Kasperczaka, zwłaszcza awans do 1/8 finału Pucharu UEFA, już nie działają na wyobraźnię kibiców.

Znakomitą grę Wisły na europejskich boiskach przypominamy nie bez powodu. W teście Sport+Markt wzięło udział 10200 kibiców z 17 krajów. Pytano wyłącznie osoby zainteresowane piłką nożną, w wieku od 16 do 69 lat (tylko w Portugalii: 18-69). Skala badania wskazuje, że wysokie notowania na krajowym podwórku to za mało.

- Mistrzostwo Polski nie ma znaczenia, ważne jest to, jak kto się pokaże w Europie - mówi były reprezentacyjny bramkarz Jan Tomaszewski. Skok Lecha na pierwszą pozycję nie jest dla niego zaskoczeniem. - Patrząc na wyniki badań z ostatnich trzech lat, widać, że to nie Lech wygrał, ale Wisła przegrała. Triumfy Kasperczaka na początku XXI wieku zatarły się już w zbiorowej pamięci - zauważa Tomaszewski.

Można wysnuć tezę, że na przełomie lat 60. i 70. takie badania dałyby wygraną Górnika (słynne mecze z Romą i finał Pucharu Zdobywców Europy) czy Legii (półfinał Pucharu Europy - 1969/70, ćwierćfinał PE - 70/71). Początek lat 80. należałby z kolei do wielkiego Widzewa z Bońkiem i Młynarczykiem w składzie.

Lech wizytówką

- Europejskie sukcesy błyskawicznie przekładają się na popularność - twierdzi wiceprezes PZPN Antoni Piechniczek. - Gdy Górnik grał z Romą, cała Polska śpiewała piosenki o klubie i jego piłkarzach. Zabrze było na ustach wszystkich. Każdy, kto miał swoje pięć minut, wchodził na szczyt popularności. Dlaczego teraz Lech? Poza najmocniejszą pozycją w pucharach, Lech to modernizacja, przychylny klimat i ogromna frekwencja. Takie skojarzenia musiały przynieść pozytywny rezultat.

Znany działacz piłkarski Zbigniew Koźmiński przekonuje, że na odpowiedzi badanych w Polsce wpływ mogło mieć to, że na siłę szukamy jakiegoś, choćby drobnego sukcesu. - Musi być sprawa, wokół której zbudujemy taką narodową, piłkarską więź. Trudno dziś zachłystywać się reprezentacją Górskiego albo wielkim Górnikiem bądź Widzewem. Dlatego jest Lech, który od czasu do czasu potrafi przyjemnie zaskoczyć, choćby ostatnim remisem 3:3 z Juventusem w Lidze Europejskiej - analizuje Koźmiński.
Ostatni raport Sport+Markt został sporządzony w maju. Dobry wynik poznaniaków w Turynie nie miał więc wpływu na te wyniki. Ale kibice pamiętają, że na tle innych polskich klubów Lech ostatnio gra najlepiej w pucharach. Rok temu dopiero w IV rundzie Ligi Europejskiej przegrał w rzutach karnych z FC Brugge. W sezonie 2008/09 przeszedł fazę grupową Pucharu UEFA i dopiero w 1/16 finału przegrał z Udinese. Teraz po remisie z Juventusem Lechowi przybyło kolejnych kibiców w Polsce. Poznaniacy mają duże szanse utrzymać pierwszą pozycję również w kolejnym badaniu, jednak powinni walczyć o kolejne sukcesy w pucharach.

- Bo nikogo nie będzie interesowało to, jak Kolejorz grał w lidze z Lechią czy Polonią. Trzeba być mocnym w Europie, a nie u siebie w domu - komentuje Tomaszewski.

Syndrom Warszawy
Sport+Markt badał też, za którymi klubami kibice nie przepadają. Tej części raportu nam nie udostępniono, ale dotarliśmy do dokumentu, który pokazuje czołówkę najbardziej nielubianych klubów w Polsce. Prowadzi Legia (19 procent), przed Wisłą (4). Inne kluby mają najwyżej 2 procent.
- Tu działa syndrom Warszawy. Jesteśmy małostkowi, w dodatku mamy kompleks stolicy. Polacy uważają, że tam więcej płacą i mają lepsze ulice - mówi Koźmiński.

- Pokutuje to, że Legia ciągle ściąga najlepszych zawodników, najpierw za darmo do wojska, a teraz już za pieniądze. Jak grałem w Legii i przyjeżdżałem na Górny Śląsk, kibice ostro mi docinali. Słyszałem „Za co ty grasz? Za miskę grochówki?" - wspomina Piechniczek.

Nie zgadza się z tym Tomaszewski: - Wielką Legię trenera Vejvody też zbudowano w ten sposób, ale ludzie ją uwielbiali. Klęli, że „wojsko kradnie piłkarzy", ale przy dobrych występach w Europie górę brał zachwyt i duma - mówi były bramkarz.

dodał: maciusdebno źródło: Przegląd Sportowy foto: Ln
czytań: 572 komentarzy: 8

komentarze


kibol24 20-09-2010 22:58:15
Też mi nowina, ja to wiem od dawna !
Undertaker 20-09-2010 19:49:01
Jaki zbieg okoliczności ja też lubię Lecha, a Legie nienawidzę :)
Adamiec 20-09-2010 18:15:23
Najlepiej, to niech nas nienawidzą wszyscy i kij im w oko.
kundziu83 20-09-2010 16:54:29
A ja mam to gdzieś czy NAS lubią! Mają szanować i się bać:)
Mariner 20-09-2010 15:29:46
i oby tak został ,Lech lubiany ,Legia nie :D
juras93 20-09-2010 12:06:52
Lech ma najlepszych kibiców każdy tak powie
Ariel1989 20-09-2010 09:26:55
Kibiców to nie tylko w Polsce,wzbudzamy respekt w całej Europie!
Daniel1974 20-09-2010 09:24:55
W całej Polsce nam zazdroszczą Lecha i kibiców!

« poprzednia 1 następna »

Relacja Live | Liga Typerów | Stat4u
design: RoG, Code: Hajek, CMS: WxSport