a






9 dni
23:46:44
Lech Poznań - GKS Bełchatów
17-02-2012
::Ekstraklasa::
3:2
Lech Poznań - Zagłębie Lubin
12-12-2011
::Ekstraklasa::
MB-BP
1.Śląsk Wrocław1731-1337
2.Legia Warszawa1729-1033
3.Polonia Warszawa1719-1531
4.Ruch Chorzów1726-1829
5.Lech Poznań1729-1228
6.Wisła Kraków1716-1327
7.Widzew Łódź1714-1225
8.Korona Kielce1718-1925
MB-BP
9.Podbeskidzie Bielsko-Biała1715-1923
10.Jagiellonia Białystok1720-2722
11.Górnik Zabrze1718-2120
12.Lechia Gdańsk178-1517
13.GKS Bełchatów1720-2016
14.ŁKS Łódź1712-3415
15.Cracovia Kraków179-1914
16.Zagłębie Lubin1715-3213

Artiom Rudniew


Ekstraklasa: 18
Puchar Polski: 3

Aleksandar Tonev


Ekstraklasa: 2
Puchar Polski: 0

Mateusz Możdżeń


Ekstraklasa: 2
Puchar Polski: 0

Dimitrije Injac


Ekstraklasa: 5
Puchar Polski: 1


Mateusz Możdżeń


Ekstraklasa: 2
Puchar Polski: -


Grzegorz Wojtkowiak


Ekstraklasa: 2
Puchar Polski: -


Nowy sezon, stare problemy

W przypadku Sławomira Peszko w trakcie letnich sparingów powróciły stare koszmary, gdy piłkarz łapał w poprzednim sezonie kartki prawie co mecz.

Teraz było podobnie - w czwartek zobaczył żółtą w spotkaniu z Partizanem Belgrad, w niedzielę - czerwoną w starciu Z Dinamem Zagrzeb. - Mam nadzieję, że Sławek zrozumiał po naszym meczu z Chorwatami, że z tymi kartkami tak się jednak nie da. Wiem, że Azerowie też mogą prowokować w meczu pucharowym, ale musimy zrobić wszystko, żeby temu zapobiec - mówi trener Lecha Jacek Zieliński.

Po spotkaniu z mistrzem Chorwacji, które Lech przegrał 1:2, trener Zieliński nie ukrywał, że jest zły na jednego ze swoich czołowych piłkarzy. - Musimy sobie poważnie porozmawiać na ten temat, bo Sławek w bardzo głupi sposób zarobił czerwień - analizował jeszcze na murawie po spotkaniu z Chorwatami Zieliński.

Był to co prawda tylko sparing i piłkarz nie osłabił zespołu, bo za chwilę na murawie pojawił się w jego miejsce Jacek Kiełb, ale problem jednak powrócił. Problem, który w przypadku tego dynamicznego skrzydłowego ciągnął się za nim przez cały poprzedni sezon. Dość powiedzieć, że we wszystkich swoich meczach w poprzednim sezonie (42 spotkania w lidze, europejskich pucharach, Pucharze i Superpucharze Polski oraz reprezentacji) Peszko zobaczył aż 19 żółtych i 4 czerwone kartki.

- Zawsze grałem zadziornie, trochę może nawet za ambitnie. Czasem dałem się ponieść emocjom, tak jak było na przykład w pierwszym meczu z Brugią, gdy po golu wskoczyłem na płot. Bez sensu trochę, ale nie myślałem, że dostanę za to żółtą kartkę i nie zagram w rewanżu. A czasem po prostu emocje brały górę - analizował Peszko upomnienia od sędziów z poprzedniego sezonu. Jak sam przyznaje, w ważnym momencie rozgrywek - po meczu z Lechią Gdańsk, na cztery kolejki przed końcem sezonu, potrafił jednak utrzymać emocje na wodzy. Wtedy kolejna kartka eliminowałaby go z dwóch ligowych meczów, a Lech walczył przecież w maju o tytuł mistrza Polski. - Liczę, że w meczach pucharowych też poradzę sobie z ciśnieniem - dodawał już wczoraj.

Kartka w meczu sparingowym z Dinamem miała jednak swoje konsekwencje, bo piłkarz został ukarany przez trenera Jacka Zielińskiego. - To jest kara finansowa. Wyjaśniliśmy sobie tę sprawę i nie mam zamiaru już ciągnąć tego tematu - mówił trener Kolejorza dzień po sparingu. - Sławek tłumaczył, że dostał upomnienie w ferworze walki, ale to było takie pacnięcie, że myśmy to słyszeli w drugiej strony. Ale myślę, że zrozumiał moje słowa i wszystko będzie OK w meczu z Interem - dodawał Jacek Zieliński.

Sam piłkarz tylko uśmiechnął się w poniedziałek wymownie na wspomnienie kary finansowej. - Trudno, mam nauczkę. Ale w meczu z Dinamem nie była to jakaś sytuacja na styku, nie byłem w tym momencie zdenerwowany. W walce o piłkę tak odmachnąłem ręką, że rywal dostał w twarz. Trochę przypadkowo, tak jak było to np. w naszym meczu z Bełchatowem, gdy Grzesiek Wojtkowiak odwracał się i zahaczył ręką Wróbla - wyjaśniał lechita w poniedziałek.

Piłkarz dostał czerwoną kartkę już w 30 minucie meczu i jak sam podkreśla, takie zagranie w meczu pucharowym mogłoby być brzemienne w skutkach. Osłabiłby wtedy zespół na godzinę gry, co w przypadku meczu z Interem Baku mogłoby mieć kiepskie konsekwencje. - Domyślam się, że Azerowie śledzą nasze wyniki, nie tylko sportowe, ale patrzą też, kto łapie kartki. Będzie presja, bo to puchary. W meczu o stawkę, sędzia szybko nas utemperuje. Mam przypiętą łatkę łapiącego kartki, ale będę chciał ją zmienić na łatkę strzelającego bramki. Spróbuje już w Baku - przekonuje piłkarz.

dodał: szymon24-93 źródło: Przegląd Sporowy foto: Ln
czytań: 345 komentarzy: 4

komentarze


93mati 06-07-2010 15:52:06
Jak chciał na końcu sezonu to nie łapał, teraz też jak się zmobilizuje da radę;-)
matijar 06-07-2010 13:22:01
@Slaw53 genialny pomysł mam nadzieję, że Sławkowi ktoś przekazał podobną radę:)
slaw53 06-07-2010 12:37:31
Sławek, jak będziesz walczył na boisku z rywalami, to pomyśl przed uderzeniem któregoś z przeciwników, że jest to Twoja żona, albo lepiej Twoja córka. Może ta metoda będzie bardziej skuteczna, niż jakiekolwiek inne, które nie skutkują w Twoim przypadku.
matijar 06-07-2010 12:37:30
Dobrze, że trener Zieliński jest już mocno uczulony na kartki Peszki bo to już przesada, rozumiem, że charakter Peszki i zadzior pozwala mu zdecydowanie i bezpardonowo atakować ale przy odbiorze piłki czy szarpaninie mógłby zachować zimną krew. Sztaby analizujące grę Lecha wiedzą, że Peszko to bardzo istotne ogniwo w naszej grze a jednocześnie łapie najwięcej kartek w całej lidze i będą to wykorzystywać i to coraz bardziej. Mam nadzieję, że Sławek postara się ograniczyć emocje bo już dwa razy zabrakło go w decydujących spotkaniach pucharowych. W Udine przez kontuzję, i przegraliśmy a z Club Brugge w pierwszym meczu strzelił zwycięską bramkę a jak wspomniano w newsie w wyniku rudości pauzował w decydującym meczu na wyjeździe i też przegraliśmy.

« poprzednia 1 następna »

Relacja Live | Liga Typerów | Stat4u
design: RoG, Code: Hajek, CMS: WxSport