23:32:06
17-02-2012
::Ekstraklasa::
12-12-2011
::Ekstraklasa::
| M | B-B | P | ||
| 1. | Śląsk Wrocław | 17 | 31-13 | 37 |
| 2. | Legia Warszawa | 17 | 29-10 | 33 |
| 3. | Polonia Warszawa | 17 | 19-15 | 31 |
| 4. | Ruch Chorzów | 17 | 26-18 | 29 |
| 5. | Lech Poznań | 17 | 29-12 | 28 |
| 6. | Wisła Kraków | 17 | 16-13 | 27 |
| 7. | Widzew Łódź | 17 | 14-12 | 25 |
| 8. | Korona Kielce | 17 | 18-19 | 25 |
| M | B-B | P | ||
| 9. | Podbeskidzie Bielsko-Biała | 17 | 15-19 | 23 |
| 10. | Jagiellonia Białystok | 17 | 20-27 | 22 |
| 11. | Górnik Zabrze | 17 | 18-21 | 20 |
| 12. | Lechia Gdańsk | 17 | 8-15 | 17 |
| 13. | GKS Bełchatów | 17 | 20-20 | 16 |
| 14. | ŁKS Łódź | 17 | 12-34 | 15 |
| 15. | Cracovia Kraków | 17 | 9-19 | 14 |
| 16. | Zagłębie Lubin | 17 | 15-32 | 13 |

Artiom Rudniew
Ekstraklasa: 18
Puchar Polski: 3

Aleksandar Tonev
Ekstraklasa: 2
Puchar Polski: 0
.jpeg)
Mateusz Możdżeń
Ekstraklasa: 2
Puchar Polski: 0
.jpeg)
Dimitrije Injac
Ekstraklasa: 5
Puchar Polski: 1
.jpeg)
Mateusz Możdżeń
Ekstraklasa: 2
Puchar Polski: -

Grzegorz Wojtkowiak
Ekstraklasa: 2
Puchar Polski: -
infolinia
Ruch Chorzów 1:2 Lech Poznań
Zawodnicy poznańskiego Lecha dokonali rzeczy niemożliwej! Po niezwykle emocjonującym spotkaniu pokonali Ruch Chorzów 2:1! Bramka na wagę trzech punktów padła w 92. minucie, a jej strzelcem został Kriwiec. Dodatkowo Wisła zremisowała z Cracovią Kraków!
Początek wtorkowego pojedynku to gra głównie w środku pola. Pierwsi próbowali zaatakować chorzowianie, jednak ich akcja została powstrzymana przez poznańskich defensorów, a ostatecznie zakończyła się wyrzutem z autu dla gości. Sprytnie w pole karne rywali próbował dośrodkować Tomasz Bandrowski - niestety futbolówka znalazła się za placem gry i z piątego metra, grę musiał wznowić Krzysztof Pilarz. Poznaniacy po raz pierwszy groźnie zaatakowali w 6. minucie, kiedy to z rzutu rożnego dośrodkowywał Siergiej Kriwiec, a Manuel Arboleda strzałem głową próbował pokonać golkipera Ruchu.
Po chwili Białorusin próbował szczęścia strzałem z rzutu wolnego. Ostry kąt nie był straszny lechicie, jego strzał był niecelny jednak spowodował, że Pilarzowi wzrósł poziom adrenaliny. W 12. minucie ponownie w roli głównej był piłkarz białoruski - tym razem jednak trzeba go ocenić negatywnie. Jego podanie do Krzysztofa Kotorowskiego o mały włos nie skończyło się stratą bramki, na szczęście odrobinę za późno zareagował na to Sobiech, który nie zdążył dogonić piłki. Podopieczni Waldemara Fornalika próbowali akcji skrzydłami, jednak dośrodkowania albo wybijali poznańscy defensorzy, albo futbolówka lądowała w rękawicach Krzysztofa Kotorowskiego.
Wtorkowy mecz z minut na minutę był coraz ostrzejszy. Arbiter główny Paweł Gil nie zwlekał długo i ukarał trzech zawodników żółtymi kartkami. Wśród ukaranych znalazło się dwóch lechitów - Tomasz Bandrowski i Siergiej Kriwiec. Podopieczni Jacka Zielińskiego po upływie dwóch kwadransów stworzyli sobie w przeciągu trzech minut, dwie dogodne sytuacje do zdobycia gola. Najpierw po dośrodkowaniu Kriwca, strzał Stilicia został zablokowany. Po chwili ponownie Białorusin popisał się dokładną wrzutką, a potężna bomba Gancarczyka okazała się niecelna. Przeciwnicy "Kolejorza" zaatakowali w samej końcówce pierwszej odsłony spotkania, kiedy to Michał Pulkowski popisał się genialnym podaniem do Artura Sobiecha, którego strzał w bardzo ładny sposób obronił Krzysztof Kotorowski. Lechici mogli strzelić pierwszą bramkę w doliczonym czasie gry. Najpierw prawym skrzydłem urwał się Peszko, który tuż przy linii pola karnego został powalony przez Arkadiusza Barana. Do piłki podszedł Semir Stilić, po którego dośrodkowaniu zakotłowało się w polu karnym gospodarzy. Ostatecznie piłkę złapał Krzysztof Pilarz, a sędzia zaprosił zawodników na piętnaście minut przerwy.
W przerwie obaj trenerzy nie zdecydowali się na jakiekolwiek roszady w składzie. Kapitalnie drugą połowę rozpoczęli gospodarze. Chwilę po wznowieniu grę, na prawej stronie Rafał Grzyb ominął Gancarczyka po czym podał idealnie do Michała Pulkowskiego. Pomocnik "Niebieskich" bez problemów umieścił piłkę w bramce lechitów. Poznaniacy chcieli za wszelką cenę wyrównać, ale strzał Bosackiego został w ostatnich chwilach zablokowany przez chorzowskich defensorów. Druga połowa to ładne widowisko dla kibiców. Podopieczni Waldemara Fornalika znaleźli się w dwóch dogodnych sytuacjach na podwyższenie rezultatu. Przyjezdni nie pozostawali dłużni - w 54. minucie Lewandowski zagrał sprytnie do Peszki, który znalazł się w sytuacji sam na sam z Pilarzem. Popularny "Peszkin" zdecydował się na loba, który okazał się fatalna decyzją.
Trener Jacek Zieliński nie czekał długo ze zmianami i już w 62. minucie wpuścił na plac gry Jakuba Wilka, który zmienił Tomasza Bandrowskiego. Za chwilę goście wykonywali rzut wolny z okolic trzydziestego metra, niestety zawodnicy Ruchu zdołali wybić piłkę i zażegnali niebezpieczeństwa. Kilka minut później Krzysztofa Pilarza próbował pokonać Sławomir Peszko, jednak jego uderzenie głową bez problemów złapał bramkarz "Niebieskich".
Wreszcie nadeszła 69. minuta, kiedy to padła wyrównująca bramka! Dima Injać popisał się ładnym podaniem do Grzegorza Wojtkowiaka, który wyłożył futbolówkę Lewandowskiego. Najskuteczniejszy snajper "Kolejorza" nie marnuje takich sytuacji i pokonał Krzysztofa Pilarza! Stracona bramka zdenerwowała gospodarzy, którzy chwilę później stworzyli sobie okazję do strzelenia bramki. Uderzenie Janoszki kapitalnie sparował jednak Kotorowski, spod ziemi wyrósł Wojtkowiak i zażegnał niebezpieczeństwa.
Szkoleniowiec lechitów w 75. minucie zdecydował się na odważny krok. Z boiska zszedł Semir Stilić, którego miejsce zajął Tomasz Mikołajczak. Po chwili Paweł Gil ukarał Jakuba Wilka żółtą kartką. Nie minęło kilka minut, a arbiter z Lublina po raz kolejny musiał sięgać do kieszonki. Najpierw ukarał Krzysztofa Nykiela, a następnie Rafała Grodzickiego. W 83. minucie przed szansą na strzelenie bramki stanął Sławomir Peszko, ale jego potężna bomba zatrzymała się na murze. Zawodnicy poznańskiego Lecha atakowali i to im się udało!!! W 92. minucie Lewandowski poda do Kriwca, który zdołał się obrócić z piłką i strzelić gola!!!
RUCH CHORZÓW 1:2 (0:0) LECH POZNAŃ
Bramki: Michał Pulkowski 46' (Ruch) - Robert Lewandowski 69', Siergiej Kriwiec 92' (Lech)
Żółte kartki: Siergiej Kriwiec, Tomasz Bandrowski, Seweryn Gancarczyk, Jakub Wilk (Lech) - Arkadiusz Baran, Krzysztof Nykiel, Rafał Grodzicki (Ruch)
Widzów: 10 000 (1 000 z Poznania)
Sędzia: Paweł Gil (Lublin)
Ruch Chorzów: Krzysztof Pilarz - Krzysztof Nykiel, Maciej Sadlok, Rafał Grodzicki, Ariel Jakubowski - Wojciech Grzyb, Gabor Straka, Arkadiusz Baran, Michał Pulkowski (75' Arkadiusz Piech), Łukasz Janoszka (85' Damian Świerblewski) - Artur Sobiech.
Lech Poznań: Krzysztof Kotorowski - Grzegorz Wojtkowiak, Bartosz Bosacki, Manuel Arboleda, Seweryn Gancarczyk - Sławomir Peszko, Tomasz Bandrowski (62' Jakub Wilk), Dimitrije Injać, Siergiej Kriwiec - Semir Stilić (75' Tomasz Mikołajczak) - Robert Lewandowski.












ogólnie ta ostatnia minuta w mecz dostarczyła więcej emocji niż mecz z Austrią Wiedeń :D
wpierw wybuch radość bo Lech wygrywa ,potem opanowanie bo przecież Wisła wygrywa i po przełączeniu kanału znów szał i zbity kufel :D
BRAWO BRAWO
Piękne widowisko, mecz trzymał do końca w napięciu. Teraz pozostaje wygrać następny mecz :)
Bardzo dobry w tym meczu Lewandowski i Wojtkowiak po prostu klasa sama w sobie. Kolejka w ostatnich sekundach meczu niewiarygodnie ułożyła się dla nas in+. Brak słów, byle do soboty jakoś przeżyć.
Mistrz, Mistrz Kolejorz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Każdy to powie! Cracovia rządzi w Krakowie:) Trzymamy kciuki:P
Musimy wygrać i tyle...
chodzi o Cracovie z Wisłą ;-)
Ruch chyba nie jest naszym przyjacielem ;)
miejmy nadzieje ze przyjaciele pomoga :)
« poprzednia 1 następna »